Patrząc dookoła od lewej:
kamienica „pod Zegarem”, w której w 1942 popełnił samobójstwo przewodniczący Judenratu Adam Czerniaków,
domy z lat 50-tych zbudowane na gruzach getta,
XIX wieczny kościół św.Karola Boromeusza projektu Henryka Marconiego,
moje ulubione „szafy” osiedla za Żelazną Bramą,
a po środku kamień i krzyż pamięci ks.J.Popiełuszki oraz wycieczka Amerykanów w Warszawie,
no i bruk – stary bruk, dzięki któremu Chłodna, ta przedwojenna „Marszałkowska” Woli (choć trudno w to dziś uwierzyć), doczekała się remontu.
A jak wyszedł remont? A to już inna historia…
